sobota, 6 października 2012

Nowy rynek

Mieszkam w tym mieście od bardzo niedawna, a już wiem, że będę świadkiem wielkie, ważnej zmiany do Katowic. Przeczytałem o tym, że planowany jest remont starego rynku. Ponoć nie jest to nic nowego, że magistrat poszukuje projektantów, ale mnie to bardzo zaskoczyło. Bo w sumie, to wydawało mi się, że to co teraz jest w Katowicach jest ładne i sprawdzające się jako część starego miasta. Jednak okazuje się, że władze dążą do ulepszeń i chcą iść w nowocześniejszym kierunku. Mnie osobiście bardzo to cieszy, lubię kiedy, ci których wybieramy w wyborach, nie osiadają na laurach tylko starają się wciąż coś zmieniać, ulepszać i ogólnie pracować tak jak powinni.
Teraz będę mógł przypatrywać się tej przebudowie. Oczywiście jeśli dojdzie do skutku. Ale tak czy siak muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego. Przyjechałem tu na studia Katowice jednak stały się już moim domem i czuję nimi równie mocno zainteresowany co miejscem gdzie mieszkają moi rodzice. Z tym tylko wyjątkiem, że to jest wielkie miasto i wiele się wciąż zmienia w koło. Może też dlatego, tak bardzo przywiązałem się do Katowic. U moich rodziców wsadzą drzewko raz na pół roku, przy którejś ulicy i na tym zmiany się kończą. Za to te miasto żyje. Wciąż coś się zmienia, powiększa, znika, coś innego powstaje na jego miejscu i tak w kółko. Chyba wybrałem zły kierunek studiów. Gdybym zdecydował się na coś takiego jak architektura i urbanistyka Katowice byłyby idealnym miejscem do uczenia się na konkretnych przypadkach. Mógłbym wciąż obserwować to, o czym bym się uczył. Może w przyszłym roku powinienem o tym pomyśleć. Nie po to aby pracować w takim zawodzie, ale raczej w celu pogłębiania swojej wiedzy w temacie, który tak bardzo mnie fascynuje. Póki co, powinienem sobie kupić kilka książek związanych z historią Katowic i dokładnym opisem różnych ciekawych miejsc w mieście. Przede mną wiele lat na dokładne poznanie, każdego zaułku w mieście, ale chcę zacząć intensywne zwiedzanie, jak najszybciej. Wiem, że jest wiele miejsc, o których zapomniano i nie znajdę ich w żadnych przewodnikach i właśnie takie lokalizację chcę poznać najbardziej. Dowiedzieć się, czemu zostały zaniedbane, porzucone, zniszczone, a później zwiedzić je, nawet jeśli będą wyłączone z użytku. Od zawsze lubiłem zwiedzać opuszczone miejsca i akurat takie wędrówki, będą dla mnie połączenie moich dwóch pasji. Oczywiście nie rozstaję się wtedy z aparatem fotograficznym, więc może nawet kiedyś pochwalę się Wam moimi zdjęciami.
Ale to dopiero za jakiś czas, pewnie w czasie przyszłej wiosny. Teraz będę zwiedzać to co każdy turysta, żeby znać miasto od każdej strony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz