Czasem się zastanawiam, po co poszłam na studia Katowice. Teraz mam tylko problem z tym, żeby znaleźć jakąś pracę, naprawdę. Znajduję dorywcze zajęcia i ledwo starcza mi na czynsz i takie różne rzeczy. Muszę pomyśleć o czymś stałym, niedługo skończę okres ochronny na uczelni i będzie dopiero problem. Najbardziej frustrujące w tym wszystkim jest to, że większość moich znajomych jeszcze z liceum nie poszło na studia, a zaczęło jakieś dwuletnie kursy w studium kosmetycznym czy jakimś innym i teraz radzą sobie lepiej niż ja będę sobie radzić, mając dyplom z kierunku fizjoterapia Katowice.
Naprawdę lubię to, co studiuję i wydawało mi się, że to przyszłościowy kierunek. To znaczy, że będę mogła robić po tym naprawdę fajne rzeczy, pracować jako rehabilitantka (pewnie najpierw zrobić odpowiednie uprawnienia) albo otworzyć swój własny salon masażu i odnowy. To był taki właśnie plan. Ale teraz coraz częściej myślę sobie o tym, że jednak to nie był trafny wybór i powinnam była iść śladem moich znajomych. Tym bardziej, że naprawdę nie chcę wyjeżdżać z Katowic, za bardzo kocham to miasto, bo przecież mieszkam tu od urodzenia. Przeraża mnie wizja mieszkania i pracy np. w Warszawie czy gdzieś indziej. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że tam pewnie byłyby lepsze możliwości, ale po prostu nie mogę tego zrobić.
Ostatnio myślałam o tym, żeby naprawdę zacząć się interesować wszystkimi procedurami tego, jak załatwic sobie dotację czy jakiekolwiek dofinansowanie na otworzenie własnego biznesu w tej branży. Muszę zacząć to poważnie planować, bo czas ucieka, może akurat wstrzelę się w jakąś niszę. Muszę tylko mieć bardzo dobry pomysł na to, jak zorganizować to wszystko. Mam kilkoro znajomych, architektów, projektantów, musimy zrobić coś spektakularnego. Takiego naprawdę z prawdziwego zdarzenia. Tak właśnie będzie, potrzebuję tylko jeszcze chwili czasu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz