niedziela, 3 marca 2013

Nowy konkurs w mieście.



Zawsze, od samego początku, kiedy zaczęłam swoje studia Katowice, uderzało mnie, że na uczelni jest bardzo mało osób niepełnosprawnych. Nie wiedziałam, czy chodzi o to, że po prostu brakuje chętnych, czy może uczelnia nie jest przystosowana, jednak to mnie jakoś mocno uderzyło. Nie wiem nawet, czemu. W mieście też czasem brakowało specjalnych podjazdów do drzwi dla wózków inwalidzkich i innych takich.
Dlatego teraz bardzo się ucieszyłam się, że w mieście jest organizowany konkurs „Oczy szeroko otwarte - mój świat”, który jest skierowany do osób niepełnosprawnych i który ma pozwolić „pokazać się” tej, z braku lepszego określenia, grupie społecznej i pokazania, że naprawdę nie są w niczym gorsi od „normalnych” obywateli (tak, zdarzają się jeszcze sytuacje przemocy wobec niepełnosprawnych). Namówiłam grupę znajomych z kierunku pedagogika Katowice, żebyśmy zgłosili się jako grupa wolontariuszy do pomocy przy organizacji konkursu.
Na szczęście władzie miasta i organizatorzy się zgodzili, więc teraz mamy jeszcze okazję pomóc w tym całym przedsięwzięciu i poznać też wszystkich uczestników konkursu, rozmawiać z nimi i w jakiś sposób pomóc. Okazało się, że tacy ludzie naprawdę potrzebują często kogoś do rozmowy i są bardzo szczęśliwi, kiedy wychodzą z nami na zakupy czy do kina, czy gdzieś. No i my też mamy satysfakcję, że w końcu robimy coś, co jest pożyteczne i że naprawdę możemy tym ludziom w jakiś sposób pomóc.
A co najlepsze, okazało się, że spora grupa moich przyjaciół ze studiów po całym tym doświadczeniu wybrała nową specjalizację na uczelni i teraz chce w przyszłości pracować z ludźmi niepełnosprawnymi i im pomagać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz