wtorek, 12 lutego 2013

Zostać jurorem, czy to nie fajne?



W Katowicach będzie organizowany konkurs, czy raczej może festiwal sztuk teatralnych, a uczestnikami będą ci, którzy są młodymi teatralnymi reżyserami. Bardzo fajna inicjatywa, można pooglądać sztuki ludzi, którzy wnoszą jakiś świeży powiew w to, co się dzieje obecnie na scenie teatralnej. No i zawsze to jest duża szansa dla tych, którzy chcą się pokazać szerszej publiczności.
Co więcej, można zgłosić się do jury, które będzie oceniało te sztuki! Zapytałam moich znajomych z bezpieczeństwo wewnętrzne Katowice czy może chcą razem ze mną się zgłosić, bo to będzie coś fajnego, w czym możemy uczestniczyć aktywnie. Oczywiście na początku wszyscy przywitali to z ogromnym entuzjazmem, jako coś nowego, co możemy zrobić w wolnym czasie. No ale od słowa do słowa i nagle potężna ekipa ludzi chętnych mocno się skurczyła, i w zasadzie zostałam tylko ja i moja koleżanka. No ale cóż, studia Katowice mnie już nauczyły, że zawsze wszyscy są chętni do wszystkiego, a jak przychodzi co do czego, to nagle jest że nie, że im się nie chce, że nie mają czasu. No tak, najlepiej siedzieć na facebooku i pić piwo przed komputerem. Ale to już nie moja sprawa.
A myślałam, że to naprawdę fajna okazja, żeby coś porobić, poznać ludzi, może zobaczyć coś nowego, otworzyć sobie nowe perspektywy. Poza tym, no dobra, bo to będzie trochę idiotyczne, ale chyba w każdym tkwi jakaś podświadoma potrzeba oceniania innych i nie zawsze mamy okazję to zrobić, a teraz moglibyśmy robić to pod przykrywką i poważnym stanowiskiem „bycia w jury”. No ale dobra, wszyscy zrezygnowali, a potem będą żałować. Bo już wiem, że to będzie jeden z fajniejszych eventów w mieście. I będą pytać się, jak było i co było, a ja będę im opowiadać, jak było fantastycznie i jakie były niesamowite imprezy z artystami (bo temat imprez jest zawsze najbardziej popularny). A co! Niech zazdroszczą, sami chcieli – sami stracili.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz