No dobra, może znalezienie pracy nie jest tak proste jak myślałem. Ale staramy się. Mój kumpel, w ogóle może wypadałoby napisać jak ma na imię – Kuba, już nawet miał jedną fuchę. Rozdawał ulotki. Niestety uznał, że jest stworzony do wyższych celów. Nie mógł znieść faktu, że po całym dniu pracy za pięć złotych na godzinę, jedyne co widzi to „Studiuj! Studia Katowice Pedagogika Katowice pierwszy semestr za darmo!”. Ja bym nie narzekał. Niestety mnie nie chcieli. Okazało się, że na jego miejsce było już 5 chętnych osób. Chyba jednak rynek pracy w Katowicach nie ma wielu propozycji dla ludzi takich jak ja. Kiedy ostatnio rozmawiałem z ojcem, doradził żeby może poszukał jakiejś roboty na czarno na budowie, jednak wydaje mi się, że taki chuderlak jak ja raczej nie sprawdzi się w noszeniu cegieł i worków z piaskiem. Teraz przez to zaczynam się zastanawiać czy socjologia to dobry pomysł na życie. Patrząc na ofert pracy, nie widziałem ani jednej oferty skierowanej do socjologów. Trzeba jeszcze przemyśleć mój wybór póki nie jest za późno.
Koniec smętów! Dzięki olbrzymiej ilości wolnego czasu, wraz z Kubą mogliśmy pozwiedzać miasto. Tak jak już pisałem wcześniej, jestem zafascynowany Katowicami! Po zwiedzaniu nie zmieniłem zdania na ten temat. Co za piękne miasto. W czasie naszych podróży trafiliśmy na święto ulicy Mariackiej i grał… Kaliber 44! W ogóle nie wiedziałem, że oni jeszcze ze sobą współpracują. Widocznie w Katowicach wszystko jest możliwe, nawet zmartwychwstanie polskiej legendy hip-hopowej. To było czyste szaleństwo! Chłopaki z Kalibra występowali na balkonach, uważam że był to niezwykły pomysł, pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem, a ponadto towarzyszyła im orkiestra dęta. Mega! Zapamiętam to do końca życia.
Wracając do zwiedzania. Postanowiliśmy trochę pozwiedzać miasto pod kątem uniwersytetu. Muszę przyznać, że bardzo duże wrażenie zrobił na mnie gmach wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Śląskiego. Jest to uczelnia na miarę państwa należącego do Unii Europejskiej. Kubie bardziej podobał się obiekt należący do Akademii Muzycznej. On nie przepada za nowoczesnym budownictwem. Dlatego też postanowiliśmy, że następnym razem skupimy się na podziwianiu katowickich kamienic i budynków pamiętających wczesne lata istnienia miasta. To na pewno również będzie ciekawa wycieczka.
Ale następny raz będzie dopiero wtedy gdy znajdziemy sobie mieszkanie, bo rodzice zaczynają mnie straszyć, że odetną mi fundusze. No i jeszcze ta nieszczęsna praca… dobrze, wracam na portale z ofertami zatrudnienia, może coś się trafi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz