czwartek, 24 października 2013
Rozterki absolwenta w wielkim mieście.
Miotam się. Coś mi w tym moim świecie, w moim życiu nie pasuje. Po studia Katowice nie wiem co mam robić.Czuję, że naprawdę mogę robić więcej, że mogę być sławny, stać się kimś ważnym. Mógłbym zmieniać ludzkie charaktery, dawać im nadzieję, pokazywać nowy cel. Myślę, że jestem do tego zdolny, mam takie predyspozycje, wszak jestem inteligentny. Lecz mam swoje wielkie, niespełnione życiowe ambicje. Myślałem, zawsze tak myślałem, że znajdę oparcie w ludziach wokół mnie. Ale gdy się rozglądam widzę niestety tylko dwa typy osób. Pierwsze, niby uśmiechnięte twarze, zadowoleni z życia cieszący się tym co mają. Bo osiągnęli już to “coś”. Lecz często nie mający się z czego tak naprawdę cieszyć, nie idą do przodu, zamiast tego stoją w miejscu, nie chcą osiągnąć czegoś więcej, pasuje im taki letarg, to zadowolenie jedynie ze skrawka tego co mogą w tej chwili osiągnąć. Drudzy, tu jest znacznie gorzej, Ci już nie są zadowoleni. Nie ma w nich żadnej radości, są przepełnieni gorzką goryczą. Nie widzą dla siebie szans w przyszłości, tak jak typ pierwszy, nie mają zbyt wielu ambicji. Nie robią niczego ponad to co muszą. Dlaczego? Ja się pytam? Idąc po Katowicach widzę same nijakie wyrazy twarzy. Większość z tych ludzi myśli: “Raz próbowałem i mi nie wyszło. Przecież nikt tego nie potrzebuje. Po co ja się mam męczyć?” Może nawet czasami nie pasuje im ich życie, ale myślą sobie w duchu, że najwyraźniej tak właśnie musi być, takie jest ich cholerne przeznaczenie. I najgorzej, że oni wcale nie chce tego zmieniać, godzą się na to, na te spacery codziennie z pracy do domu, z domu do pracy, ulicami szarymi jak ich twarze. Czy to Katowice, Opole, czy Wrocław, wszędzie są te same typy ludzkie.
A ja? Do której grupy ja w końcu należę? Powiedziałbym, to znaczy wydaje mi się że do tej trzeciej. Szukającej swojego celu. Czego tak na prawdę? Chyba swojego miejsca na świecie, czegoś w czym zabłysnę, będę lepszy od innych, czym pokażę światu swoją nieprzeciętną wartość. Nieodkryte talenty, których jest za dużo. Ludzie idą na przykład na bezpieczeństwo wewnętrzne Katowice, a całe życie chcieli być prostymi rzemieślnikami, tyle że chcieli spełnić czyjeś ambicje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz