niedziela, 11 sierpnia 2013

Praca w ogrodzie to najlepsza forma relaksu.




Kiedy zdałam maturę, postanowiłam sobie, że pójdę studiować na kierunku prawo Katowice, bo nie będę musiała nigdzie się przeprowadzać, szukać mieszkania ani martwić o cokolwiek. Pomyślałam sobie, że mieszkaine z rodzicami wcale nie będzie takie złe i jeszcze przez jakiś czas mogę pobyć małym dzieckiem i jeść domowe obiady mojej mamy. W każdym razie jakoś nie brałam pod uwagę tego, że studia Katowice będą tak stresujące i będę musiała znaleźć sobie nowy sposób na to, żeby walczyć z narastającym stresem.
Kiedy przez zimę próbowałam dochodzić do siebie, a jednocześnie jeszcze uczyć się do zbliżających egzaminów, no i jeszcze zaliczeń, no ale jakoś to poszło. Potem, na wiosnę, któregoś razu moja mama poprosiła mnie o pomoc w ogrodzie. Nigdy jakoś za specjalnie nie przepadałam za pracami na zewnątrz, zawsze wolałam sto razy bardziej sprzątać w domu niż robić cokolwiek, nawet najdrobniejszą rzecz, na zewnątrz.
Tym razem jednak było inaczej: zauważyłam, że czuję się bardzo zrelaksowana i cały stres ze mnie spływa. To było niesamowite, że znalazłam ukojenie dla moich nerwów i odpoczywałam przy grabieniu trawy i wyrywaniu chwastów. Moja mama też była zdzwiona, że nastąpiła we mnie taka przemiana, a ja bardzo cieszyłam się, że w końcu znalazłam skuteczny sposób na stres. Muszę powiedzieć, że dzięki temu o wiele łatwiej mi przychodzi podchodzenie do egzaminów i zaliczeń, a oprócz tego naprawdę dużo trudniej mnie wyprowadzić z równowagi. Co jest szczególnie istotne, bo mam na roku sporo ludzi, którzy są totalnie irytujący i bardzo łatwo mnie irytowali.
No cóż, mam tylko nadzieję, że zimowe odśnieżanie będzie działało na mnie tak samo jak prace w ogródku przy skalniakach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz