czwartek, 12 lipca 2012

Człowiek pracujący na dom

No i super! Dostałem pracę. Oficjalnie zaczynam z początkiem miesiąca, ale . Będę rozdawać ulotki. Może dla, niektórych, tak Jakubie, o Tobie mówię, ta praca jest za niskich lotów. Ja jestem zadowolony a wręcz szczęśliwy, że ją dostałem.

Stoję sobie przy jednej z ładniejszych ulic i rozdaję ulotki przechodniom. Oczywiście, raz na jakiś czas trafi się jakiś agresor, no ale to jest ryzyko zawodowe. Jedyne co bym zmienił to dość lamerska czapeczka, którą muszę nosić. Jest w jaskrawym kolorze, z reklamowymi czarnymi napisami. Z przodu wielkie studia Katowice, a na tyle Pedagogika Katowice . Już kilkukrotnie zdarzyło mi się, że jakiś małolat wyśmiewał się z mojego stroju służbowego. Ale ja się tym nie przejmuję, bo ja mam kasę a oni nie! Póki co jest zachwycająco i mam zamiar, żeby tak pozostało. Rodzicom powiedziałem, że pracuję przy marketingu w dziale rekrutacji na prywatnej uczelni. W sumie nie jest to kłamstwo, no bo przecież tym właściwie się zajmuję. Jedyne co to mam więcej ruchu, więc jest zdrowiej niż gdybym siedział za biurkiem. Mam nadzieję, że nie będą chcieli przyjechać w odwiedziny, bo wtedy będę miał problem.

Dobrze, że teraz jest taka umiarkowana pogoda. Ponoć w następne dni ma się ocieplić i chyba po raz pierwszy w życiu nie cieszę się z ocieplenia. Miejsce, w którym stoję jest z dala od wszelkich cieni, zatem jeśli temperatura będzie przekraczać dwadzieścia pięć stopni w cieniu, to na słońcu będzie z milion i usmażę się żywcem. Aktualnie mam plan znaleźć pracę Kubie. Bardzo mi miło, że kiedy wracam do domu to czeka na mnie ciepła zupka (chińska) i Jakubowi nawet zdarzyło się zrobić pranie, ale wolałbym pieniądza, za które będzie nas stać na normalne mieszkanie. Ostatnio odkryłem bardzo tanie pokoje do wynajęcia. Chyba polega to na tym, że studenci, którzy wynajmują pokoje, wyjeżdżając do domów na wakacje, chcą żeby ktoś inny opłacił im czynsz i je podnajmują. Dobra opcja, czasem nawet trafiają się pokoje za trzysta złotych. To może być opcja dla nas. Przynajmniej do października. Później wolałbym mieć mieszkanie tylko dla nas dwóch bo jednak nie wiadomo na kogo się trafi. W dodatku nie lubię innych ludzi, bo zazwyczaj są brudasami i przesiadują w kiblu. A jak nawet pomyślę, że ktoś obcy mógłby dotknąć mojego jedzenia w lodówce, to od razu robi mi się niedobrze.

A le najpierw muszę tego mojego kolegę lenia wyciągnąć za uszy do pracy. Może jakaś kelnerka lub coś innego w gastronomii. Może ktoś z Was szuka kogoś do zatrudnienia? Interesujące portale muzyczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz