środa, 31 lipca 2013

Katowice – nasze miasto



Katowice są prężnie działająca i rozwijającą się stolicą województwa śląskiego. Jest to oczywiście także najważniejsze centrum dowodzenia Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Centrum gospodarcze, kulturowe i edukacyjne, nie brak tu studentów studia Katowice z całą pewnością. Jeśli chodzi o historię miasta, to prawa miejskie zostały już nam przydzielone w 1865 roku, a w drugiej połowie XIX wieku zaczął się tu bardzo intensywnie rozwijać nowoczesny przemysł górniczy oraz hutniczy. Fakt ten spowodował, że zaczęło do Katowic przyjeżdżać wielu Niemców, a tym samym sprawiło, że rozbudził się w ówczesnych mieszkańcach tego regionu prawdziwy duch narodowy. Działali tu między innymi: Józef Lompa, Karol Miarka i Wojciech Korfanty. Dzisiaj możemy oglądać (przy rondzie generała Ziętka) Pomnik Powstańców Śląskich, który znajduje się tu od 1967 roku, został sfinansowany przez Warszawę. Pomnik przedstawia trzy skrzydlate postacie, które swoim wyglądam wyraźnie nawiązują do postaci Nike z Samotraki, a jednocześnie są symbolami trzech powstań śląskich, które miały miejsce w 1919, 1920 i 1921 roku. Powstania te sprawiły, że została wydzielona granica polsko-niemiecka na terenie Śląska. W 1953 przemianowano nasze Katowice na Stalinogród. A co warto zobaczyć w naszym mieście? Z całą pewnością warto zobaczyć bazylikę katedralną Chrystusa Króla, a także kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny (czyli kościół Mariacki). Katowice to również miejsce z bogatą historią, prawdziwa skarbnica warta poznania. Dlatego warto odwiedzić Muzeum Śląskie, Muzeum Historii Katowic i Muzeum Archidiecezjalne. Jak już wspomniałam, nie brakuje w naszym mieście studentów, można tu znaleźć wiele różnych kierunków studiów, od klasycznego prawa, przez geologię i dietetyka Katowice, a z racji tego, że jest wielu studentów – jest także wiele imprez i wydarzeń kulturalnych.

sobota, 20 lipca 2013

Nowe możliwości!




Kiedy szłam na kierunek informatyka Katowice, spotkałam się z wieloma dziwnymi komentarzami, że jak to, dziewczyna będę pracowała z komputerami i że przecież nie nadaję się do tej branży. Pomyślałam sobie, że to bez sensu, to całe słuchanie tego typu krytyki i gdybym miała się przejmować tymi wszystkimi tekstami, które słyszałam przez całe swoje życie, to przecież nigdy nie wychodziłabym z domu, prawda?
No i właśnie dlatego stwierdziłam, że nic nie stanie na przeszkodzie w realizowaniu moich marzeń związanych z studia Katowice i po tym, jak dostałam się jako jedna z niewielu z mojego liceum właśnie na informatykę, postanowiłam, że wykorzystam na uniwersytecie każdą daną mi chwilę i pokażę wszystkim, że potrafię programować tak samo jak mężczyźni albo jeszcze lepiej. No i też zaangażowałam się w kilka nowych projektów, a co z tym idzie, właśnie pod koniec czerwca będziemy organizować konferencję dla wszystkich, którzy zajmują się szeroko pojętą technologią i będziemy im pokazywać nowe sposoby na zakładanie i prowadzenie biznesu w erze tzw. e-commerce.
Będziemy mogli nauczyć ludzi, jak zrobić swój własny start-up, będziemy mogli dać im szansę na to, żeby spotkali się z największymi graczami na tym rynku i nauczyli się tego, że marzenia należy realizować.
Jestem bardzo dumna z moich przyjaciół ze studiów, że pomogli mi zrealizować pomysł tego typu spotkania, a jeszcze bardziej jestem dumna z siebie, że udało mi się pokazać wszystkim, że potrafię i że świat stoi przede mną otworem.

wtorek, 9 lipca 2013

Katolickie Targi w Katowicach.




Nigdy nie wiem, co myśleć o takich przedsięwzięciach. Moja córka, która studiuje na kierunku filologia Katowice powiedziała mi, że niedługo w naszym mieście będą organizowane targi teologiczne. Okej, fajnie, wszystko jest przygotowane na WydzialeTeologicznym w Katowicach, dlatego w sumie nie mam się do czego przyczepić, no ale z drugiej strony całe przedsięwzięcie jest ogłaszane i reklamowane wszędzie w sieci i w mieście.
Nie wiem, co o tym myśleć, bo nigdy nie byłam za specjalnie religijna i zawsze sprzeciwiałam się też temu, żeby przeróżne tego typu rzeczy były organizowane za pieniądze podatników, a w dodatku jeszcze wszędzie wtykane nam pod nos przez przeróżne billboardy, ulotki i tak dalej. Zawsze miałam taki sam stosunek do tych sprawy, ale kiedy byłam na studia Katowice, to nie było tylu środków masowego przekazu i reklamy, więc nie miałam z tym takiego problemu.
Bo ja zawsze uważałam, że skoro kościół walczy o to, żeby nie epatować homoseksualizmem i innymi, wg kościoła, dewiacjami, to ja chciałabym, żeby oni nie epatowali wartościami religijnymi, które nie są dla mnie i dla większości ludzi, których znam, szczególnie istotne. Chodzi o to, że każdy sam o tym decyduje i każdy doskonale wie, gdzie mógłby się zwrócić w razie, gdyby miał ochotę poczytać jakieś książki albo wziąć udział w jakimś organizowanym wydarzeniu.
Wydaje mi się, że sprawy religijne zrobiły się coraz bardziej medialne, a to chyba nie do końca wpisuje się w charakterystykę skromnego i ubogiego kościoła.